piątek, 4 stycznia 2013

Česká Chodba – za bary z niedźwiedziem…

Do restauracji Česká Chodba wybraliśmy się z KADRową jakiś czas temu ze względu na posiadany przez nas kupon. Podobnie jak w kilku innych przypadkach było to nasze drugie podejście do danego lokalu – za pierwszym razem na coś trzeba było długo czekać, a ja nie byłem w nastroju delikatnie rzecz ujmując.

Tak więc wróciliśmy. Česká Chodba znajduje się w miejscu, w którym raczej tłumów ciężko oczekiwać – tzn. na ulicy Zwierzynieckiej. Z drugiej strony jest to na tyle blisko rynku, że zwabiony dobrą renomą turysta może pokusić się o spacerek.

Restauracja mieści się w piwnicy, a znalezienie wejścia wcale nie jest takie oczywiste. Jako, że był środek tygodnia a na zewnątrz aura była zdecydowanie niesprzyjająca przyjemnym zaskoczeniem było to, że w restauracji nie jest pusto. Co prawda oprócz nas zajęty był tylko jeden stolik, ale zawsze jest to jakiś gwar w tle.

Krótko o wystroju – ja osobiście nie lubię jadać w piwnicach, jeszcze pub w piwnicy ma dla mnie urok, ale restauracja raczej nie. Z drugiej strony jak na wnętrze pod ziemią to Chodba prezentuje się bardzo przyjemnie, czysto, ciekawe kolory i przede wszystkim bez przesady.


Z racji korzystania z kuponu wybór potraw został niejako dokonany za nas. Czyli mieliśmy się rozkoszować tzw. czeską ucztą i karafką wina. Karafkę otrzymała KADRowa, więc o winie nie pisnę nawet. Ja ceniąc tradycję winiarską naszych południowych sąsiadów, jeszcze bardziej cenię ich tradycję piwowarską – więc zamówiłem piwo. A akurat w Chodbie można sobie wybierać spośród kilku czeskich piw i to nie tylko tych najpopularniejszych. Szkoda tylko, że moje piwo dostałem niezbyt zimne…

Wracając do jedzenia, na wspomnianą ucztę składały się następujące składniki: pieczony karczek z zasmażaną kapustą, gulasz wołowy na winie, ziemniaki z pieca, knedliki oraz ser smażony z sosem tatarskim.

Żeby się nie rozwodzić: karczek nijaki, ale dość soczysty. Zasmażana kapusta pyszna – chyba najlepsza część całego zestawu. Gulasz smaczny, choć nie aż tak żeby zapadał w pamięć. Ziemniaki z pieca dość mocno spieczone, dla wielu osób zdecydowanie za mocno – może ktoś je odpiekał? Knedliki, jak knedliki. Natomiast ser smażony był moim skromnym zdaniem porażką na ceł linii – na kilometr czuć go było nieciekawą panierką i w moim odczuciu starym, albo bardzo kiepskiej jakości olejem. Ogół - bardzo średni.


Cała porcja jest sugerowana na dwie osoby – i nawet po podzieleniu się jest to porcja gigantyczna. Jedzenie nie należy do najlżejszych i zdecydowanie warto zamówić do niego jakieś warzywa.

Ceny w przypadku większości dań nie są zbyt wysokie.

Podsumowując: Posiłek w Českiej Chodbie polecam zatwardziałym miłośnikom kuchni czeskiej, ewentualnie tym, którzy po jedzeniu zamierzają spędzić cały dzień robiąc drwa na mrozie lub na tymże mrozie uprawiać zapasy z niedźwiedziami…

MS

Restauracja & Pub "Ceska Chodba"
ul. Zwierzyniecka 30
31-105 Kraków

3 komentarze: